Wiki siedziała osłupiała. Spojrzała wpierw na Przemka, potem na Marię.
Trudno jej było w to uwierzyć, ale wiele rzeczy wskazywało na to, że
Maria mówi prawdę.
-Muszę sobie to wszystko przemyśleć.-odezwała się w końcu i poszła na górę.
-Nie potrafiłaś wymyśleć innego sposobu aby jej o tym powiedzieć?-zapytał Przemek jak Wiki już była u góry.
-A jak miałam powiedzieć?-odpowiedziała pytaniem na pytanie.
-Nie wiem.-odpowiedział.
-Teraz chyba moja obecność tutaj jest zbyteczna.-odezwała się po chwili milczenia.
Maria wyszła, a Przemek poszedł na górę do Wiktorii.
-Wiedziałeś?-zapytała Wiki jak wszedł do pokoju.
-O czym?
-O tym, że ona jest siostrą Hany.
-Dopiero od paru dni.
-Więc jednak wiedziałeś.-rzekła ironicznie.
-No nie mów, że jesteś na mnie zła.
-A jak mam nie być. Wiedziałeś i nic mi nie powiedziałeś. A ja się martwiłam o to z kim się zadaje moja córka.
-Dasz mi wreszcie dojść do słowa?
-No, teraz pewnie będziesz próbował się z tego jakoś wykręcić.
-Hana
w zeszłym tygodniu powiedziała, że przyjechała do niej siostra. Nie
wiedziałem wtedy, że to nowa koleżanka Blanki, bo Maria nie powiedziała
Hanie, że przyjaźni się z Blanką. Byłem u Hany w sobotę ale jej nie było
i rozmawiałem wtedy z Marią. Nie chciała abym ci powiedział kim jest,
bo sama chciała to zrobić. Hanie o wszystkim powiedziała też dopiero w
niedzielę.
Wiktorii jak to usłyszała od razu przeszła złość.
-To przepraszam.-powiedziała Wiki-Ja tylko po prostu...-zabrakło jej słów, a Przemek podszedł i ją przytulił.
-Przeprosiny przyjęte. Nie musisz nic mówić.
Hana skończyła operować i poszła się przebrać. Zauważyła, że ma jedną nieodebraną wiadomość w telefonie.
-Idę do hotelu rezydentów.-przeczytała.
Kiedy wyszła przed szpital zauważyła Marię.
-Powiedziałam Wiktorii.-powiedziała Maria jak już siedziały w samochodzie i jechały do domu.
-I jak zareagowała?-zapytała Hana.
-Była zaskoczona i powiedziała, że musi to wszystko przemyśleć.
Hana tylko westchnęła i się uśmiechnęła.
Dwa dni później kiedy Maria wstała Hana była już pojechana.
-Słyszałam,
że Wiki kiepsko przyjęła to, że Maria jest moją siostrą.-powiedziała
Hana do Przemka, gdy rodzeństwo siedziało razem w szpitalnym bufecie.
-Nie licząc,że na mnie naskoczyła i była przez chwilę zła za to, że jej nie powiedziałem to nie było tak źle.-odpowiedział.
-Maria
ma zmienny charakter. Trudno się z nią współpracuje.-opowiadała
Hana-Mimo wszystko łatwo i szybko pozyskuje przyjaciół. Zazwyczaj jest o
krok do przodu od innych. Jest niezwykle poważna jak na swój wiek.
Jeśli pozna się ją w ten lepszy sposób to da się z nią porozmawiać oraz
zyskać jej sympatię i zaufanie.
-To znaczy, że Wiki poznała ją w ten gorszy sposób?
-No chyba tak.
-Wiki kiedyś była inna.
-A ty?-zapytała zaciekawiona.
-Przecież dobrze mnie znasz.-odpowiedział.
Gdy Hana przyjechała do domu usłyszała jak Maria kończy z kimś rozmawiać.
-Z kim rozmawiałaś?-zapytała wchodząc.
-Z mamą.-powiedziała uśmiechnięta.
-Co mówiła?
-Mówiła, że tata wrócił. Bardzo za mną tęskni i za tobą też.
-Ja też tęsknię.
-Niedługo wracam do domu. Już za parę tygodni.-powiedziała po chwili namysłu-Może pojedziesz zemną?
-Nie wiem.-odpowiedziała z uśmiechem.
W niedzielę Wiki z Przemkiem zaprosili Hanę i Marię na kolację. Na kolacji była też Agata, a Marcin i Borys byli w pracy.
-Wreszcie widzę was razem.-powiedział Przemek jak Hana z Marią przyjechały na miejsce.
-Co my tak właściwie świętujemy?-zapytała Maria jak już siedzieli w salonie.
-No. Pomyślmy. Najpewniej odkrycie twojej tożsamości.-wymyśliła szybko Wiki, a wszyscy zaczęli się śmiać.
-Marcin i Borys nadal nie wiedzą?-zapytała Agata.
-Nie.-odpowiedział Przemek.
-I nie muszą wiedzieć.-powiedziała Maria-Ja i tak za trzy tygodnie i dwa dni wracam do Tel Awiwu.
-Za trzy tygodnie?-zapytał Przemek-Przecież słyszałem, że miałaś wracać dopiero pod koniec maja.
-Tak. Ale termin został przesunięty.-wyjaśniła Hana.
-Dlaczego?
-Ponieważ został podzielony na dwa egzaminy.-przejęła odpowiedź Maria-Pierwszy w maju, a drugi w czerwcu.
-Może coś zagramy.-przerwała Hana.
Wszyscy
oczywiście chętnie się zgodzili na jej propozycję i reszta wieczoru
upłynęła już bez żadnych rozmów na temat wyjazdów, pożegnań ani
przeszłości. Hana i Maria zostały na noc w hotelu ale jeszcze wczesnym
rankiem wróciły do domu więc gdy Borys i Marcin wrócili z pracy już ich
nie było. Jednak jak Hana z Marią dotarły do domu czekała je niemiła
niespodzianka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz