środa, 15 stycznia 2014

Rozdział 10

Wiki i Blanka dzięki przygotowaniom świątecznym na chwilę zapomniały o złości. Blanka mimo to wciąż myślała o Marii ale nie okazywała tego i nie wspominała nic o tym nikomu.
Nadeszła sobota. Hana wraz z Marią wczesnym rankiem pojechały do sklepu, a po powrocie zabraly się do robienia ciasteczek. Kiedy wszystko zrobiły usiadły na kanapie i włączyły telewizor. Nagle zadzwonił telefon.
-Hana Goldberg, słucham? Tak. Dobrze, będę.
Maria spojrzała na nią pytającym wzrokiem.
-Muszę jechać do pracy.-wyjaśniła Hana.
Hana pojechała, a Maria sama oglądała telewizję. Po niedługim czasie znudziło ją oglądanie więc poszła się uczyć. W pewnej chwili usłyszała dzwonek do drzwi więc poszła otworzyć.
-Cześć. Jest Hana?
-Nie, nie ma jej. Kto ty jesteś?
-Jestem Przemek Zapała.
-A ja Maria Goldberg.-podali sobie ręce-Jesteś przyrodnim bratem Hany?
-Na to wygląda. A ty pewnie jesteś jej najmłodszą siostrą.-powiedział Przemek wchodząc.
-Skąd wiesz, że najmłodszą?
-Hana mi powiedziała.
-No tak.-Maria usiadła na fotelu, natomiast Przemek na sofie.
-Wiesz kiedy Hana wróci?-zapytał.
-Nie. Ale nie ma jej już ponad godzinę więc pewnie nieprędko.
-No to chyba nic tu po mnie.-westchnął.
-Odkąd przyjechałam do Polski nic o tobie nie mówiła, w ogóle to mało ze sobą rozmawiałyśmy, a jak już to o całkiem innych sprawach.
-Co masz na myśli?
-To, że ukrywamy przed sobą pewne rzeczy w tajemnicy.
-Hana nie lubi tajemnic.
-A sama ma ich pełno.-powiedziała z goryczą-Chce wszystko wiedzieć ale o sobie nigdy nic nie mówi. Ukrywa swoją przeszłość przed innymi i mało kto wie jaka ona jest naprawdę.
-Zauważyłem to. A ty jaka jesteś?
-Niektórzy mówią, że jestem taka jak Hana?
-Czyli ty też jesteś bardzo tajemnicza?
Maria przytaknęła i uśmiechneła się. Przemek był zaskoczony tym wszystkim, nie sądził, że tak łatwo mu będzie się rozmawiało z nastoletnią dziewczynką.
-Przemek, gdzie ty mieszkasz?-zapytała Maria.
-W Leśnej Górze w hotelu rezydentów przy szpitalu.
Maria nie wiedziała co odpowiedzieć. W tej chwili przypomniała jej się Blanka i spędzona u niej noc.
-Jesteś lekarzem?
-Tak, chirurgiem.
-Na pewno jesteś świetny w tym co robisz skoro jesteś bratem mojej siostry.
-Nie jestem tak świetny jak twoja siostra. Jestem dopiero na rezydenturze.
-To tylko kwestia czasu.-uśmiechneła się-Mój tata też jest chirurgiem.
-No to więc nic dziwnego, że Hana chciała też zostać lekarzem.-odpowiedział-Hana pewnie tak szybko nie przyjedzie więc chyba już pójdę.-dodał wstając.
-Przemek. Zaczekaj chwilę.-powiedziała zatrzymując go.
-Co jeszcze?
-Mogę cię o coś zapytać i coś ci powiedzieć?
-Mów.-powiedział.
-Ale obiecujesz, że dochowasz tajemnicy?
-Obiecuję, że postaram się nie puścić pary z ust.
Maria zrobiła dziwną minę, a po chwili stwierdziła, że może mu zaufać.
-Skoro mieszkasz w hotelu-zaczeła-to pewnie znasz Blankę Consalidę.
-Tak, znam. To córka wiki. A ty skąd ją znasz?
-Tak naprawdę przyleciałam do Polski dzień wcześniej niż myśli Hana. Nie powiedziałam jej, że przyjechałam prędzej.-spuściła wzrok-Poznałam Blankę w dzień przylotu.
-Więc to ty jesteś tą Marią o której Wiki mówiła. Wiesz co? Powinnaś chyba powiedzieć o tym Hanie.
-Nie powiesz Blance ani Wiktorii, że wiesz kim jestem?-zapytała patrząc nań błagalnym wzrokiem.
-No dobra. Ale...
-Sama jej to powiem.-przerwała mu.
Przemek zastanowił się chwilę, spojrzał na nią i nic nie powiedział. Milcząc wyszedł i odjechał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz